piątek, 18 kwietnia 2014

Od Nichole - Cd Rogue'a

Rogue poszedł... Cóż, przynajmniej ze mną został. Postanowiłam dowiedzieć się czegoś o moich nowych znajomych. Spytałam Annabeth:
- Jak się tu znaleźliście? I czemu tu przebywacie?
- Prawdopodobnie tak, jak wy. Zupełnie przypadkiem, chodząc po jaskiniach. Cóż, nie odeszliśmy stąd, bo... - dziewczyna zawahała się - tu nam lepiej.
- Czemu?
- Bo nie jesteśmy zależni od społeczeństwa, w którym jesteśmy wyrzutkami. - Jack spojrzal na nią z naganą, ale uśmiechnął się i tak już został. Zdziwiłam się, ale, jak sądzę, nie dałam tego po sobie poznać. - Nie pytaj, po prostu... urodziliśmy się niechciani. A właśnie, Jack, nie powinniśmy pokazać im... jej naszego domu? Sądzę, że Rogue'owi nic się nie stanie, jak chwilę nas poszuka.
Po tych słowach Lea zaczęła podskakiwać i pobiegła do mnie, łapiąc mnie za rękę. Prowadziła mnie zaraz za naszymi przewodnikami, którzy pokazywali mi kolejno szałas, prowizoryczne uprawy i hodowlę kur. Na koniec pokazali mi jeszcze szałas i jezioro, przy którym chciałam chwilę zostać. Jack spojrzał na mnie wyrozumiale i zgodził się. Gdy oni trochę odeszli, zobaczyłam Rogue'a, idącego w moją stronę. Wyglądał na zatroskanego. Spytał:
- Dobrze się czujesz?
- Tak, dziękuję. Ciekawe, czy moja moc tutaj działa...
Żeby to sprawdzić, uniosłam dłoń, a z tafli wysunęła się kropla, unosząca się coraz wyżej. Zaraz ją opuściłam, a Rogue coś powiedział.
- Co mówiłeś? Nie usłyszałam.
<Rogue?>

Od Rogue'a-CD Nichole


Spojrzałem na nią wymownie.
-Eh...Dobrze-westchnąłem.-Możemy trochę zostać byle nie za długo.
Na jej twarzy pojawił się promienny uśmiech.Skinęła głową i pobiegła do grupki ludzi za nami.Obróciłem się lekko i spotkałem spojrzenie Jack'a.Prychnąłem i poszedłem przed siebie z dala od nich.Przez jakiś czas miałem poczucie winy że zostawiłem Nichole samą.Ale była w dobrych rękach....Chyba.Zastanawiał mnie jej sen.Coś o tym wspominała.Na razie próbowałem się oswoić z nowym ciałem.Spojrzałem na swoje ręce.Wyglądały normalnie.
-Ciekawe czy...-mruknąłem do siebie.Z mojej ręki wystrzelił mroczny bicz.Uśmiechnąłem się do siebie.Uniosłem rękę i zamachnąłem się w stronę pobliskiego kamienia.Usłyszałem głośna PLASK! Kamień nadal leżał przede mną,lecz przecięty na pół.Cały dzień spędziłem na treningu.Nim się zorientowałem ile ćwiczę miałem wszystko gdzieś.Ale przypomniałem sobie o Nichole.Zakląłem pod nosem i ruszyłem biegiem w jej stronę.
<Nichole?>

Os Isabelle - Cd Rogue'a

Mam nadzieję, że ta wataha jest dość normalna...
- Jak tak właściwie się nazywasz?
- Rogue.
- Ja Isabelle, ale możesz mówić mi Izzy -uśmiechnęłam się zadziornie.
<Rogue?>

Od Mithril - CD Rossali


- Chętnie, ale gdzie? - Uśmiechnęłam się. W końcu ktoś chciał ze mną pogadać.
- Może... nad jezioro?
- Hm... W sumie, możemy.
<Rossali?>

Od Luny - CD Pica


-No..Ty mi się podobasz..
-Serio?
-No tak..-powiedziałam lekko speszona
Przez parę minut patrzyłam mu się w oczy...
Ja Luna zakochana...to się nie trzyma kupy ale...YEAH!
-To no ten...

<Pico?Brak veny>

Od Rossali - CD Rouge

Szybko sporządzałam napar. Miałam nadzieje że zadziała.
- Rouge, proszę wypij to... - poprosiłam
- Musze?
- Tak! - krzyknęłam

Rouge?

Od Picoll'a - CD Lunaris


-Hm...... podobasz mi się ty Lunaris
-ehem
-A tobie się kto podoba?